|

***
Jest w oczach Twych blask,
kolor nieba z naszych stron.
W ustach smak tamtego deszczu
pośród zieleni parku.
Tyle razem dróg przebytych,
a jak wiele pozostało.
W rytm Twego serca
i melodię oddechu,
pójdźmy wspólne dalej.
Wrócimy jednak do tych chwil,
w których zapłonęła miłość
pośród śpiewu tłumów.
***
w krainie rozpaczy
tracić już zdobyte
szukać wiatru w polu
i upadać na kolana
z Tobą wolę Kochanie
niż z innymi alternatywę
bo czym są przyjemności
dźwigając je samemu
***
wielki błękit
w twych oczach
tak klarowny
niczym nieskażony
zniewalający smak
gdy poisz mnie
wilgocią swych ust
czyni wolnym
***
życia nie zrozumiesz
choć je doświadczasz
czasu nie ujarzmisz
choć go wykorzystasz
wieczności poznasz
choć w nią zajrzysz
miłością nie spłoniesz
choć ją roznieciłaś
***
Mówić wierszem to za mało,
a śpiewać pieśni nie potrafię.
Wszystkie kwiaty ściąć,
by rzucić Ci pod stopy - niemożliwe.
Gwiazdy za wysoko
i choć chcę, nie sięgam.
Jednak zdolny jestem kochać
i marzyć dla Ciebie,
bo nie ma już mnie,
ale jesteśmy my...
***
kocham Cię
jednak nie mogę zwać
drugą połówką
bo choć jednym
nie jesteśmy tacy sami
bo czy naprawdę
kochałbym
zwąc Cię częściej tego
co marne
wszak jesteś mi ideałem
ubranym w codzienność
a ona łatana
jest miłością
***
Widząc formę, żądam treści,
chcę sięgać dalej, niż wzrok sięga.
więc wyruszam za granicę radości,
Rzucam wszystko w bezmiary serca.
Wkładam tylko pancerz ogniem tkany
i husarskie pióra śniegiem usypane.
Wszystko po to, bym utonął w tej otchłani,
bo najpierw muszę się zgubić,
aby w końcu się odnaleźć.
***
chciałbym czuwać dziś przy Tobie
by odgadnąć o czym śnisz
abym mógł barwami szczęścia
namalować chociaż tęczy pas
na szarej karcie każdego dnia
***
dni swych nie liczę już
wschodami i zachodami
tańcem wskazówek zegara
kartką z kalendarza
ja wiem - dzień mija
gdy tracę z oczu
blask Twego spojrzenia
***
łukiem ciał rozgrzanych
mostem być dla dusz
aby łącząc w jedno namacalne
jednym echem biło wszystko
byśmy echem byli my
zanurz mnie dogłębnie
w morzu swoich namiętności
oto stoje dla Ciebie czekam
otwórz zatem jak najszerzej
swoje bramy czułych objęć
***
Tyś spisała każdy wers mego wiersza
gdy otwarłem pokoje swego serca
wypełniając mnie delikatnie
niczym powietrze płuca
Twoja twarz była na monecie szczęścia
która spłaciła dług miłości
uwalniając mnie z więzienia egzystencji
wprost w ramiona życia
Pięciolinia
życie jest pięciolinią
Ty - muzyką
zapisaną nutami serca
dedukuje Ci więc moje życie
niechaj zadrży
każda cząstka powietrza
jakim dane mi jest
oddychać
  
|